niedziela, 22 stycznia 2012

3 moths.

Hej! Dzisiaj notka zatytułowana "3 miesiące". Dlaczego? Tego dowiecie się zaraz ;)
Tak więc wczoraj w nocy przyszła moja mama do mnie. Nie wiedziałam o co chodzi i usłyszałam u niej coś takiego.. "Postanowiłam z tatą ,że pojadę za miesiąc do Anglii." Zamurowało mnie. Mama mówiła już od kilku dni o tej Anglii,ale serio myślałam ,że żartuje. No i teraz też czekałam jak się zaśmieje. Mama powiedziała ,że pojedzie na 3 miesiące. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Od razu poczułam jak łzy spływają mi z oczu.. Wróci w maju ,na moje urodziny. Na urodziny mojego brata niestety nie przyjedzie... Wiem ,że teraz często rodzice wyjeżdżają za granicę ,ale to zazwyczaj tato. A tato woli zostać Polskę,mamę ciągnie do Anglii. Próbowała mnie pocieszyć tym ,że jak zobaczy coś z Justinem to kupi wszystko ,co spotka. Tak ,fajnie ,ale trzy miesiące bez mamy?! Z mamą jestem bardziej zżyta niż z tatą ,bo z nim się nie dogaduję. Już teraz ,kiedy widzę go kilka razy dziennie z nim nie wytrzymuje ,a co dopiero 3 miesiące z nim, bez mamy? Nie wytrzymam. Ma przyjechać także dziadek i babcia ,a oni są nienormalni. Kocham ich ,bo w końcu to rodzina i w ogóle ,ale są dziwni. No ale nic.. Co ma być ,to będzie. Mama też powiedziała ,że jak jej się tam spodoba... Powiem w skrócie : ŻEGNAJ POLSKO - WITAJ ANGLIO! Może całkiem fajnie ,bo nienawidzę Polski i nie chcę tutaj mieszkać,ale teraz ,kiedy mam tutaj was wszystkich. Znajomych ze szkoły ,ogólnie z Polski, Polish Beliebers.. I jeszcze tak blisko do tego koncertu w Polsce Justina! I jakoś ... Nie wiem. Ale kto powiedział ,że mamie się spodoba? Z resztą wątpię,bo mama lubi Polskę... Ale okay..
Ja pozbyłam się brata, dzisiaj przyjeżdża Jacek i Patrycja ,więc sobie wieczorem na gitarze NASTROJONEJ pogram. Próbowałam ostatnio ,ale ten dźwięk mnie przeraża. No ,tak więc czekam na Jacka ,musisz mnie nauczyć gitarę stroić ,bo nie będę kilku miesięcy znowu czekać aż przyjedziesz ,haha. Albo do Nysy do niego pójdę na nogach ,hahaha. Okay ,okay.
Tak więc co tam u was? Dzieje się coś na feriach ,albo końcu weekendu? :)

sobota, 21 stycznia 2012

Belieber's actions

Cześć! Taka notka na szybko po dwóch dniach ,tak? :) Tak więc...
Co było wczoraj to mało pamiętam. Pamiętam tylko ,że o 18 miała się odbyć akcja na Twitterze PolandLovesJuz10 ,ale niestety po półgodziny tweetowania dziewczyny się poddały ,bo było 0,01% i koniec akcji. Normalka. Potem wzięłam się trochę za lekcje ,teraz został mi tylko polski i plastyka do zrobienia. No i potem wchodzę o 23 no i patrzę na trendsy.. ZAMUROWAŁO MNIE. Believe Tour To Poland. Nie mogłam uwierzyć! No i przyznam się - ryczałam normalnie! Potem zaczęłam z nimi tweetować no i było to tak - byłyśmy w tt ,wypadałyśmy ,byłyśmy ,wypadałyśmy. Haha zabawa w kotka i myszkę z Twitterem! Ale - Polish Beliebers się nie dadzą i walczą do końca! Jak na złość ,kiedy byłyśmy na 5 miejscu to pan "jestem taki sexy i całuję się z Seleną" nie wszedł na Twittera i nas nie zobaczył -.- . No ale nic! Możliwe ,że widział to Scooter ,Ryan ,w ogóle team Justina ,albo nawet on sam ,tylko po prostu nic nie napisał! No i w końcu się poddałam po 2:30 w nocy. Już odpadałam tam. No i znowu na złość - pan sexy wszedł na Twittera ,a nas już nie było w trendsach ,thanks!
No i dzisiaj wstałam o 10 ,bo mnie męczyli. No i leżałam godzinę w łóżku ,i w końcu wstałam bo to było bezsensu to siedzenie w łóżku. No i potem akcja na Twitterze znowu - powtórka Believe Tour To Poland. No i było ,29% ,a nas nie było w trends. To sobie poszli ,bo "zablokowali nas". Dziękuję bardzo! No i spadliśmy niestety. Ale Directioners mnie wkurzyli ,bo piszą ,że będą pomagać jak napiszemy #1DTourInPoland ,no to pomogłam. Oni napisali kilka tweetów o nas ,a potem już nie ,to ja dziękuję za taką współpracę. No i teraz o 18 będzie kolejna akcja - POLAND WANTS BELIEVE TOUR. Miejmy nadzieję ,że pan sexy (jezu co ja z tym mam?!) wejdzie i nas zobaczy tym razem bo mu nogi z tego sexy ass powyrywam!



czwartek, 19 stycznia 2012

This is my day.

Hej wszystkim! A raczej cześć Nicol i Ala! Tylko wy to czytacie - dziękuję wam! :) Ale okay nie po to tutaj bloga założyłam żeby tutaj pisać o czytelnikach. Tak więc co o dzisiejszym dniu...
19 stycznia... Ten dzień zawsze jest dla mnie dziwny. Jest to dzień ,w którym ja i moja przyjaciółka, Sandra zostałyśmy małżeństwem na Pet Party. Wiem ,że to dziwne i nie wiem w ogóle po co to piszę ,ale okay nie ważne. No 19 stycznia jest to dzień ,kiedy mój tato obchodzi imieniny. No i to też ten dzień... Ten dzień szczególnie ociera mi się o pamięć... 19 stycznia 2010 roku. Nie wiem czy napisać wam o co chodzi ,teraz będę się nad sobą użalała albo coś. Okay ,napiszę wam. Tylko dla moich dwóch czytelniczek. Tak więc 19.01.10. - w ten dzień miała urodzić się moja siostrzyczka. Niestety - takich mamy teraz lekarzy ,że nie potrafią oni za wiele zrobić. Nie ,moja mama nie poroniła. Ale ,kiedy urodziła moją siostrę,która miała mieć na imię Laura ,okazało się ,że dziecko nie żyje. Umarło już w brzuchu. Pielęgniarki ochrzciły ją Anna. Ale w połączeniu wyszło Anna Laura. No i miałaby 2 lata. Nevermind. Po co ja tutaj to w ogóle piszę? Jest północ, ale spoko... Okay..
Dzisiaj wstałam sobie o 11 ,ale leżałam godzinę i myślałam sobie o Justinie. Normalka. Ala i Nicol mogą się domyślić o czym myślałam ,haha. No i potem oglądałam TV ,potem muzykę ,laptopa ,bo tato mój kochany zainstalował mi Simsy ,mwahahaha. Kocham tą grę! Od razu stworzyłam simów o nazwie : Justin Bieber, Pattie Malette ,Jasmine Villegas. Czyli ludzie z mojego opowiadania. Justina robiłam najdłużej ,próbowałam go doprowadzić do perfekcji ,ale wiecie - Justin jest idealny i jego nie można tak po prostu zrobić idealnie. No i jeszcze potem pokleiłam kilka plakatów i się z Alą chwaliłyśmy Bieberowymi pokojami. Ja zakochałam się w jej pokoju ,a ona w moim haha. Szczególnie w czarno-białym plakacie. No okay ,okay Ala wie o co idzie. No i tyle...
To mój dzień. Teraz dobranoc ,Bieberowych czy jakichś tam snów :)

środa, 18 stycznia 2012

iPhone

Hej! Dzisiaj była u mnie Nicol (wczoraj też byłaś ,nie nawiedzaj mnie! :D) no i pisałyśmy na FB z Alą na te nasze ukochane tematy ,haha. Było dużo śmiechu z Nicol i w ogóle jak to my wygłupy! Był też mały Miłosz i zaraz poszłyśmy się na niego gapić. Ja wam mówię,że go na Biebera wychowam ,haha. No i trochę później Nicol musiała iść. No i jak jej mama się zgodzi i wywiozę brata z domu ,to może będzie u mnie nocowała. No ciekawe ,ciekawe. Wiem zanudzam ,hahaha. No dobra ,temat miał być inny.
Dzisiaj będzie coś o iPhonach. Pewnie nie tylko ja mam manię tych telefonów! Robią furorę,nie ma co. No i pytałam się taty czy mi kupi ,a on powiedział,że pomyśli. Zaraz dostałam pytanie "Co takiego jest w tych iPhonach fajnego? Zwykły telefon." no i zaraz zaczęłam gadać o dobrej jakości zdjęć,filmików, milionach aplikacji ,Wi-Fi ,wbudowanych aplikacjach ,muzyce itp itd. A on odpowiadał ,że takie coś to może być w każdym ,a ja ,że iPhone to iPhone i on jest inny ,haha. No a dzisiaj mama powiedziała ,że jak będę miała minimum 4,9 średnią na koniec roku ,to kupią mi iPhone'a. No i mam nadzieję,że mi się uda! W tym roku planuję mieć średnią właśnie coś koło tego 5,0 ,albo nawet wyżej. No mam wiele motywacji! Tak więc zaczynam o iPhonach. Lubię każdy wzór! Czarny ,biały ,kolorowe ,w paski ,w panterkę ,każdy! Oto różne iPhony ,które znalazłam w Google ,haha.




























































































Zakochałam się! Szczególnie w pierwszym i ostatnim ! Mam fazę Kanady i mam fazę Justina (Bieber Fever).

Tak więc. Macie ferie? Macie fazę iPhonów? A może macie iPhony? Piszcie komentarze!

wtorek, 17 stycznia 2012

Welcome to my world!

 Hej! Od kilku dni męczyła mnie myśl ,aby założyć bloga o swoim życiu i tak tutaj to pisać. Taki pamiętnik w internecie :). Kiedyś założyłam takiego bloga, jednak szybko go usunęłam ,bo tak naprawdę pisałam go tylko dla siebie. Nikt go nie czytał. Może to była też moja wina ,ponieważ nie rozsyłałam go. Ale to było kiedyś! No i teraz coś mnie wzięło i założyłam znowu. Nie mam cierpliwości do blogów, ale tym razem może wytrzymam! :D Tak więc ,poznajcie mnie :
Mam na imię Paulina ,ksywek mam wiele. Kiedyś narzekałam ,że wcale jej nie mam ,a teraz mam ich dużo. Najczęściej jest używane po prostu Paula ,Bieberówna lub też Pauli (Ala ,twoje dzieło!). Jak już pewnie się domyśliliście ,może z tytułu bloga ,albo tego co napisałam wcześniej - jestem Beliebers. Nie pamiętam dokładnie ,kiedy zostałam Beliebers. Ważne ,że w ogóle. Pamiętam tylko ,że spała wtedy u mnie Nicol. Opowiedziałam jej ,że nie lubię Justina ,ponieważ ma babski głos (jeju ,jaka ja głupia byłam!). Nicol powiedziała ,że też za nim nie przepada, ale podoba jej się jego jedna piosenka. Puściła mi "Love me". Cytuję gościa z Teleexpresu : "No i sobie wyśpiewał!". Zakochałam się w jego głosie ,w jego.. wszystkim! No i Bieber Fever dalej mnie trzyma. Może to już nie uleczalne? Ale dość już o Justinie ,mogłabym nawijać o nim cały czas ,ale tutaj was zaraz zanudzę ,haha. Tak więc... Moje zainteresowania to granie na gitarze ,śpiewanie ,czytanie ciekawych książek i słuchanie muzyki. To ostatnie to chyba każdy lubi ,bo przecież muzyka to życie. Bez niej nie można żyć! 
No to coś tam już o mnie wiecie. Jeżeli macie pytania ,to pytajcie na moim Formspringu. Teraz trochę was zalinkuje ! :D


Zapisujcie się na listę #PolishBeliebers - http://officialpolishbeliebers.blogspot.com/
Mój Twitter - https://twitter.com/#!/BieberFever1a
Mój Formspring - http://www.formspring.me/nsnkidrauhl

Proszę o komentarze! :)