piątek, 3 lutego 2012

This week .

Hej! Nie było mnie tu już długo.. Przepraszam! W ferie nie miałam o czym pisać ,może tam jedno wydarzenie ,ale kto by chciał tutaj czytać notkę ,która zawierałaby tylko kilka zdań ? Nikt. Tak więc streszczę ten tydzień. 
Poniedziałek - spałam tylko 3 albo nawet 2 godziny ,ale w szkole wytrzymałam te siedem godzin. Najpierw WF. Po feriach sala gimnastyczna miała być już odremontowana (nie mieliśmy sali przez rok). Tylko tam trzeba było już tak dokończyć niektóre rzeczy. No i pani pytała nas ze znaków drogowych. Oczywiście nie obyło się bez śmiechu! No ,ale lekcje z nami zawsze są śmieszne ! Później angielski ,polski ,matma ,informatyka i godzina wychowawcza. I domek! W domu tato już położył w pokoju panele. Nawet mi się podobają :) Sami oceńcie : 






















(przepraszam za złą jakość - zdjęcie z telefonu)


Środa - (nie pamiętam wtorku) uczyłam się tak na kartkówkę z przyrody ,że nie spałam przez całą noc ,ale pani kartkówkę odwołała. No ,ale lekcja była bardzo fajna! Pani musiała coś tam robić ,a my robiliśmy kolejny temat o Wielkiej Brytanii i Francji. Temat prosty. Pani chciała jeszcze zebrać ćwiczeniówki ,ale my cwane ,zaraz po dzwonku uciekłyśmy z klasy tak szybko ,że nauczyciele tylko patrzyli jak uciekamy! Haha. No i do domku. Tutaj przejrzałam zeszyt od angielskiego ,bo miałam się uczyć ,jednak nie miałam czego - wszystko wiem. 


Czwartek (wczoraj) - wstałam o 6, bo mnie strasznie bolał brzuch. Mama też nie spała ,więc dała mi jakieś tabletki. Zaraz przeszło i poszłam spać. Wstałam o 9 - a lekcje zaczynają się o 8:30! Oczywiście szok ,mamy się pytam ,czy serio ,czy mi zegarek w telefonie się przestawił (:D). No i mama powiedziała ,że pójdę z bratem do szkoły o 10. No i tak zrobiłam. Poszłam do pań po klucz do szatni ,ale one nie miały ,na dół do innej pani ,do szatni i znów na dół. W końcu do klasy! Trafiłam na matematykę. A Sandry nie było ,więc siedziałam sama. Nic nie ogarniałam. Dostałam 4 z kartkówki ,niby dobrze ,ale to wstyd ,że z takiej prostej rzeczy 4 dostałam. No i potem z angielskiego 6 za sprawdzian ,yeeep. No i do domku.


Dzisiaj - do szkoły poszłam niechętnie ,bo strasznie bałam się historii. Na plastyce było fajnie ,pani pokazała nam hymn szkoły. Po prostu się zacięłam - nie mogłam śpiewać. Jak my to śpiewać będziemy?! Strasznie wysoko... Na matematyce poprawiałam kartkówkę ,mam nadzieję ,że poprawię na 5! Na Polskim pani gdzieś zniknęła. A my się wygłupiałyśmy! Chłopacy robili zadania ,a my się śmiałyśmy. Najbardziej mnie i Julię rozśmieszył cytat Klaudii i Nicol (może was nie rozśmieszy)
- Co ty tutaj masz? - Klaudia.
- Pieprzyk. - Nicol. 
Hahahahha. Kocham te bezsensowne rozmowy! Na religii nie pamiętam i historia. Tego się bałam ,a pani wcale nie pytała. Cool. Potem powrót do domu ,byłam strasznie wesoła! Od razu włączyłam 4funTV ,chociaż miałam godzinę do Weekendu z Bieberem. No i w końcu leciał Justin. A ja taki pisk i w ogóle. Jak pokazali Justina w Buckingham Palace ,to mama mówiła ,że to jest w Pałacu Kultury ,a ja ,że to nie Justin ,tylko ktoś się przebrał. A potem ,że to jednak Justin. I myślałam "Co on robi przy Pałacu Kultury?!" Haha no i w końcu powiedział ,że jest na Buckingham Palace. No i biebergasm na Twitterze. W końcu koniec pierwszej godziny z Bieberem. Zaraz włączyłam Skype i rozmowa z Julią ,Sandrą i Nicole. A ile tych rozmów było! Cały czas coś przerywało. Teraz właśnie rozmawiam tylko z Sandrą ,piszę z Alą na GG ,słucham One Night In Ibiza (leci na 4funTV) ,czekam na Biebera i piszę notkę :) 
No to tyle.. A wy jak spędziliście tydzień? Piszcie komentarze! :) 




Tak w ogóle to dobiłyśmy 1.000 #PolishBeliebers! SUPER! http://officialpolishbeliebers.blogspot.com/p/oficjalna-lista.html

Ale przecież nas jest więcej! Nie zapisałaś się? Zrób to teraz!




1 komentarz:

  1. Panele są fajne - podobają mi się takie ciemne odcienie. Co do tygodnia to widzę, że był pracowity i jak opisujesz - śmieszny. Jakoś nie miałam okazji oglądać 4FunTV, ale mam jeszcze sobotę i niedzielę. (: Bardzo fajna notka! Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń